©2019 www.mkubicz.eu Michał Kubicz - strona autorska. Wszystkie zdjęcia chronione prawem autorskim. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

 
Szukaj
  • Michał Kubicz

Pomnik męskiej rywalizacji – Teatr Marcellusa

Podczas ostatniej wizyty w Rzymie miałem okazję wejść pod arkady Teatru Marcellusa i wreszcie obejrzeć budowlę z bliska. To jedyny spośród antycznych teatrów w Rzymie, który choć częściowo przetrwał do naszych czasów. Budowla ta znajduje się przy brzegu Tybru, nieopodal Wyspy Tybrowej. Dzisiaj najlepiej oglądać ją od strony Via del Teatro di Marcello (skąd rozpościera się widok jak na zdjęciu).



Warto przypomnieć, co sprawiło, że teatr w ogóle powstał i kim był Marcellus, którego imię upamiętnił, a także opowiedzieć o tym, jak pierwotnie wyglądał.


Po co w Rzymie wybudowano tak wielki teatr, skoro Rzymianie pasjonowali się sztukami teatralnymi w o wiele mniejszym stopniu niż Grecy. Przecież nawet sam dramat jako rodzaj literacki w Rzymie nie sięgnął takich wyżyn, jak miastach greckich. Sztuki powstające nad Tybrem miały raczej wtórny charakter i często były jedynie formą dostosowania utworów powstałych na wschodzie do realiów znanych rzymskim odbiorcom. Ci zaś zdecydowanie woleli emocjonujące wyścigi rydwanów lub krwawe igrzyska gladiatorów. Również sprawująca władzę konserwatywna rzymska oligarchia niechętnie patrzyła na rozwój sztuk scenicznych, bo według niej podbita Grecja i jej sztuka zagrażały tradycyjnym rzymskim cnotom, powodowały zepsucie obyczajów i ogólne zniewieścienie. Być może podświadomie patrycjusze obawiali się, że wielkie kamienne teatry, na których scenach uwagę tłumów mógł skupić jeden aktor, mogłyby się w rzeczywistości przeistoczyć w mównice dla ludowych liderów i nadkruszyć oligarchiczny system władzy dumnie nazywany „republiką”? Z takich czy innych powodów przez niemal cały okres republiki w Rzymie nie powstawały trwałe kamienne teatry, a jedynie skromne, drewniane i raczej prowizoryczne budowle.


Jednak co ciekawe, w okresie raptem jednego półwiecza u schyłku republiki i u świtu cesarstwa w Rzymie powstały aż trzy imponujące kamienne teatry: Teatr Pompejusza, Teatr Balbusa i widownia nazywana dzisiaj Teatrem Marcellusa.


Inicjatorem budowy Teatru Marcellusa był Juliusz Cezar. Czy był aż takim amatorem komedii i dramatu, że postanowił wydać krocie na imponującą budowlę w samym sercu Rzymu? Nic bardziej błędnego. Teatr ten miał być odpowiedzią Cezara na ukończony w 55 roku p.n.e. Teatr Pompejusza. Wszyscy pamiętamy polityczną rywalizację Cezara i Pompejusza, która zakończyła się wojną domową. Teatr Pompejusza był zapewne najbardziej spektakularną budowlą, jaka powstała w Rzymie w okresie republiki. Gdy Cezar przejął władzę w Rzymie, musiał próbować przyćmić dokonania swego poprzednika.

Gdy więc cofnąć się do początków budowy Teatru Marcellusa, okaże się, że była ona wynikiem zwykłej męskiej rywalizacji. Pompejusz wybudował piękny portyk na Polu Marsowym: Cezar ufundował całe nowe forum. Pompejusz dał ludowi Curia Pompeia: reakcją Cezara była Curia Iulia na Forum Romanum. Odpowiednikiem pompejańskiej świątyni Venus Victrix miała być cezariańska świątynia Venus Genetrix. Jeden ufundował teatr – drugi musiał zrobić to samo. Pewne rzeczy nie zmieniają się mimo upływu tysiącleci – dzisiaj męska rywalizacja przybiera postać posiadania coraz większych, szybszych i mocniejszych samochodów. Lecz gdy się miało tyle pieniędzy i władzy co Cezar i Pompejusz – swą przewagę nad rywalem demonstrowało się wielkością… teatru! Zadziwiające jest, że ślady czegoś tak ulotnego jak wzajemne relacje dwóch mężczyzn przed dwoma tysiącami lat, są wciąż widoczne w architekturze Rzymu i w jego urbanistyce.


Cezarowi nie udało się ukończyć budowli – został zamordowany w 44 roku p.n.e. krótko po rozpoczęciu prac. Okres wojen domowych po Idach Marcowych nie sprzyjał jakimkolwiek pracom budowlanym, więc także roboty przy nowym teatrze zostały przerwane. Wznowił je dopiero przybrany syn Cezara – Oktawian, gdy pokonał wszystkich rywali i przejął niepodzielną władzę w państwie, kładąc podwaliny pod nowy ustrój cesarstwa.

Cezar pewnie byłby zawiedziony, że teatr, którego budowę rozpoczął, ostatecznie nie uwiecznił jego imienia, tylko „jakiegoś” Marcellusa. Ale o tym, jak również o dawnym wyglądzie teatru w następnym wpisie.

5 wyświetlenia