top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraMichał Kubicz

KALIGULA I RZEŹ NA PALATYNIE

Okoliczności śmierci trzeciego cesarza Rzymu są pozornie jasne. Kaligula został zamordowany 24 stycznia 41 roku, po niecałych czterech latach panowania. Sam fakt mordu na cesarzu nie podlega wątpliwości, choć niektóre szczegóły pozostają niejasne.


Swetoniusz podaje dosyć krótki acz treściwy opis samego morderstwa i nie widzę powodów, by kwestionować najważniejsze wskazywane przez niego informacje.


Kaligula zginął na Palatynie podczas tzw. igrzysk palatyńskich. W tamtych dniach obok cesarskiego pałacu wzniesiono tymczasowy drewniany teatr, na którym podczas igrzysk odbywały się spektakle. Teatr połączony był z pałacem krytą galerią. Podczas przerwy w spektaklu właśnie w tej galerii rozegrał się prawdziwy dramat. Kaligula udawał się do pałacu, napotkał członków gwardii pretoriańskiej – uczestników spisku. Wcześniej zadbali oni, by cesarz odłączył się od swej świty. Spiskowcy zatrzymali cesarza i zapytali o hasło dnia. To było sygnałem do ataku. Wprowadzeni w spisek pretorianie zadali Kaliguli trzydzieści jeden ciosów. Ponoć celowali nie tylko w szyję i klatkę piersiową, ale także w genitalia.


Zamordowanie Kaliguli było dopiero początkiem rzezi w cesarskim pałacu. Spiskowcy dopadli także jego żonę Cezonię oraz maleńką córeczkę Druzyllę – tej ostatniej bestialsko rozbito głowę o ścianę. Ale w zamieszaniu, które wówczas powstało, spiskowcy zabili także inne osoby. Członkowie straży germańskiej odpowiadający za bezpośrednią ochronę cesarza, przetrząsali pałac w poszukiwaniu wszystkich, których uznali za winnych. Ci, którzy mieli nieszczęście wpaść w ich ręce, kończyli martwi. Józef Flawiusz podaje w swojej „Historii żydowskiej” barwny i szczegółowy obraz tego, co się działo wówczas na Palatynie. Wiele z opisywanych przez niego detali wynika zapewne z pisarskiej potrzeby dodania dramatyzmu całej historii, ale nawet jeśli są wyolbrzymione, i tak dają one pewne wyobrażenie o panice, która musiała zapanować tak w samym pałacu, jak i w teatrze, gdzie zgromadzili się widzowie, oraz o sprzecznych wiadomościach, które krążyły wśród ludzi na temat losu Kaliguli. Wielu Rzymian nie chciało uwierzyć, że cesarz został zabity, niektórzy sądzili, że jest tylko ranny.


Swetoniusz nadmienia, że głównym spiskowcem był trybun pretorianów, niejaki Kasjusz Cherea – człowiek mężny, ale z defektem krtani powodującym, że jego głos był piskliwy i niemęski. Bezpośrednim powodem, dla którego Cherea miał chcieć zamordować cesarza, było właśnie to, że Kaligula drwił z nieszczęsnego pretorianina. Kiedy Cherea pełnił służbę w pałacu, Kaligula miał celowo podawać erotycznie zabarwione i „dowcipne” (jego zdaniem) hasło dnia, które miało dodatkowo upokorzyć Chereę: np. „Priap” albo „Wenus”. Kiedy podawał Cherei pierścień do ucałowania, Kaligula w ostatniej chwili obscenicznie prostował jeden z palców. Właśnie te okoliczności sprawiają, że Cherea miał powody, by nie tylko zabić cesarza, ale by jeszcze pastwić się nad jego zwłokami i masakrować organy płciowe.


Jeśli wierzyć Swetoniuszowi, spisek byłby zawiązany w wąskim gronie osób będących stosunkowo nisko w polityczno-wojskowej hierarchii Rzymu, dlatego dziejopis skupia się na osobistych motywach Kasjusza Cherei. Z relacji historyka zdaje się wynikać, że ani rzymskiego senatu, ani Klaudiusza (następcy Kaliguli) nie splamiła krew. Ręce senatorów były czyste. Jednak Swetoniusz nie wydaje się tutaj obiektywny, a mówiąc wprost - ma powody, aby tak pisać. Wszak choć w „Żywotach Cezarów” Kaligula opisany jest jako zdeprawowane monstrum, posłużenie się morderstwem gwałciłoby rzymską praworządność i byłoby niegodne senackiej braci. Z perspektywy senackiego PR, znacznie wygodniej byłoby zrzucić winę na szeregowych pretorianów…

Czy naprawdę mamy wierzyć, że Kaligulę zabił spisek zawiązany przez kilku pretorianów? Czy to możliwe, by senat, który miał wszelkie powody, by nienawidzić Kaliguli, nic o tym nie wiedział? Obawiam się, że obraz przedstawiony przez Swetoniusza grzeszy naiwnością.


Mniej skrupułów w opisie udziału przedstawicieli senatu w morderstwie ma Józef Flawiusz, który w swoim dziele wielokrotnie podkreśla, że w spisek przeciwko Kaliguli wtajemniczonych było bardzo wiele osób ze ścisłej elity Rzymu, w tym sam prefekt pretorianów, a także pałacowi wyzwoleńcy Kaliguli. Dziwnym trafem trzy najważniejsze dramatis personae tego dnia: Waleriusz Azjatyk, Marek Winicjusz i Klaudiusz (przyszły cesarz) w kluczowym momencie odłączyły się od Kaliguli, by pozostać w bezpiecznej odległości od krwawych wydarzeń. Tak się składa, że cała ta trójka zaraz po zamordowaniu Kaliguli pretendowała do tronu: Waleriusz i Winicjusz w senacie, który zebrał się w świątyni Jowisza na Kapitolu, a Klaudiusz w obozie pretorianów. Przypadek?


Zgodnie z urzekającą romantyczną tradycją, przerażonego Klaudiusza żołnierze znaleźli schowanego za kotarą i niemal siłą zmusili do przyjęcia władzy cesarskiej. Ale bieg wydarzeń zdaje się sugerować, że Klaudiusz wcale nie był nieprzygotowany na to, co miało nastąpić: bezbłędnie odgadł, że źródłem władzy cesarskiej nie jest senat, tylko gwardia pretoriańska i że to poparcie pretorianów (dodatkowo zachęconych przez niego odpowiednią łapówką…) przesądzi o tym, kto zostanie kolejnym cesarzem.


Co więcej, także Józef Flawiusz półgębkiem nadmienia, że jeszcze przed zamachem na Kaligulę jeden z jego wyzwoleńców zdradził cesarza, wierząc, że właśnie Klaudiusz będzie nowym władcą. To by sugerowało, że scenariusz tego, co się miało wydarzyć po śmierci Kaliguli, napisany był dużo wcześniej, a odnalezienie Klaudiusza ukrytego za kotarą było znacznie mniej przypadkowe, niż Swetoniusz usiłuje nam wmówić.


Ktokolwiek był zamieszany w spisek, ostatecznie tylko Cherea i jego bezpośredni wspólnicy zapłacili głową za zabicie cesarza. Inni, zapewne znacznie wyżej postawieni spiskowcy, zadbali, by historia nie zapamiętała ich jako morderców.


Na marginesie: niekiedy podejmowane są próby zidentyfikowania kryptoportyku, w którym zamordowano Kaligulę. Dzisiaj na Palatynie pokazywana jest mroczna galeria, którą niektórzy opisują jako miejsce śmierci cesarza (na zdjęciu). Ale czy to prawidłowa identyfikacja? Tego nigdy się nie dowiemy.

18 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page