top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraMichał Kubicz

ŚWIĄTYNIA WENUS I ROMY

Każdy kto był w Rzymie, kojarzy te charakterystyczne ruiny, doskonale widoczne zarówno z arkad Koloseum, z tarasu widokowego Domus Tiberiana na Palatynie, jak i od strony wejścia na teren parku archeologicznego przy Łuku Tytusa.



Do niedawna turyści mogli jedynie z daleka oglądać bardzo słabo zachowaną cellę świątyni Wenus od strony Koloseum. Ale jakiś czas temu to się zmieniło, ponieważ wreszcie udostępniono także bliźniaczą cellę Romy od strony Forum.



Cella Romy robi duże wrażenie, choć uczciwie trzeba przyznać, że jest to częściowo wynikiem prac rekonstrukcyjnych. Kamienna posadzka z wzorem powielonych kwadratów i kół (podobna to tej z Panteonu) jest tylko nowoczesnym luźnym nawiązaniem do posadzki z czasów antycznych. Widać również fragment kasetonowego sklepienia, który daje pojęcie o tym, jak majestatycznie musiało ono kiedyś wyglądać.


Gdy przyjrzycie się ścianom, zauważycie wnęki, po obu stronach których widać kamienne występy. Kiedyś podtrzymywały one mniejsze ozdobne kolumienki z porfiru (na zdjęciu widać niewielki kikut jednej z nich). Takie obramowanie nisz to modny architektoniczny element dekoracyjny tamtej epoki. Podobne kolumienki przy niszach możecie znaleźć między innymi w przebudowanej przez Dioklecjana senackiej kurii przy Forum Romanum. Zbieżność tych elementów architektonicznych nie jest przypadkiem, ale o tym w kolejnych wpisach.


Także wielkie porfirowe filary są repliką, do stworzenia której wykorzystano tylko mniejsze i większe elementy oryginalnych kolumn.


Wspaniale zachowana jest centralna absyda z romboidalnymi kasetonami. W miejscu, gdzie kiedyś stał posąg bogini, obecnie znajduje się niewielki jego fragment z porfiru.


Nawet jeżeli otwarta cella świątyni Romy to w części rekonstrukcja, trzeba się cieszyć, że znów jest otwarta dla zwiedzających, ponieważ jest to jedno z lepiej zachowanych świątynnych wnętrz, które pozostały ze starożytnego Rzymu.

8 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Kommentare


bottom of page