top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraMichał Kubicz

Łuk Galiena i podziemne tajemnice (tuż obok)

Na pewno kojarzycie to miejsce: charakterystyczny „łuk triumfalny” (celowo zamieszczam to określenie w cudzysłowie) wciśnięty między średniowieczne i nowożytne budynki Via di san Vito. Choć zwany Łukiem Galiena – cesarza panującego w latach 50-tych i 60-tych III wieku n.e., w rzeczywistości pochodzi zapewne z czasów dynastii Julijsko-Klaudyjskiej i był pierwotnie zwykłą, ozdobną bramą w serwiańskich murach obronnych.


Rzym - Łuk Galiena przy Via di San Vito A właściwie - to co z niego pozostało. Brakuje mniejszych przelotów bocznych i attyki. Fragmenty murów serwiańskich, których bramę stanowił łuk, zachowały się pod widocznym po lewej kościołem świętych Wita i Modesta. Zdjęcie własne

Właściwie to tylko szczątek łuku – w czasach starożytnych budowla była szersza (miała dwa boczne niższe przeloty) i wyższa (zachowały się ślady wysokiej attyki). Dopiero w III wieku bramę dedykowano Galienowi, przez to stała się ona czymś w rodzaju „łuku triumfalnego”. Może się Wam wydawać dziwne, że na uhonorowanie rzymskiego cesarza wybrano tak skromne miejsce. Istotnie, dziś Via di San Vito jest cichym i zapomnianym zaułkiem, lecz w przeszłości fragmentem wielkiej drogi Via Tiburtina. Była wtedy jednym z najważniejszych szlaków komunikacyjnych prowadzącym z Rzymu do Tibur (obecne Tivoli) i dalej, aż ku wybrzeżom Adriatyku. Miejsce upamiętnienia cesarza było więc kiedyś bardzo prestiżowe.

Galien panował w jednym z najtrudniejszych dla cesarstwa okresów, gdy imperium stało na krawędzi rozpadu i z najwyższym trudem udało się je jeszcze na jakiś czas uratować. Galien pewnie zasłużył na bardziej wystawny pomnik swego panowania, ale chyba w ciężkich czasach, w jakich przyszło mu rządzić, miał na głowie inne sprawy niż budowy łuków triumfalnych.


Galien - cesarz panujący w latach 50-tych i 60-tych III wieku n.e., gdy cesarstwo przeżywało bardzo trudne chwile i stało na krawędzi rozpadu. Zdjęcie własne

Jednak to co najciekawsze, znajduje się tuż obok – pod kościołem świętych Wita i Modesta w Rzymie (wł. Chiesa dei Santi Vito e Modesto), zajmującym jeden ze zburzonych bocznych przelotów łuków. W latach 70-tych przeprowadzono w krypcie kościoła kompleksowe prace archeologiczne, a tam odkryto prawdziwe skarby. Oczywiście to nie złoto ani nie drogie kamienie, ani nie marmurowe posągi, ale prawdziwe relikty najdawniejszej historii Rzymu.

Miałem okazję wejść tam przez przypadek jesienią 2021 roku. Był to ostatni dzień mojego listopadowego pobytu w Rzymie i tak naprawę powoli zmierzałem już do hotelu po bagaż, gdy ujrzałem, że teren wykopalisk pod kościołem jest otwarty. Oczywiście nie zważając na zbliżającą się niebezpiecznie godzinę odlotu, wszedłem do środka.

Co można tam zobaczyć?

- Kawałek serwiańskiego muru obronnego. Co ciekawe, jest to jeden z tych najstarszych fragmentów. O ile duża część tzw. muru serwiańskiego pochodzi z IV wieku p.n.e., to te najstarsze fragmenty pod kościołem świętych Wita i Modesta datowane są aż na VI wiek, a więc rzeczywiście sięgają przełomu czasów królewskich i republikańskich. - Fragment bruku dawnej drogi Via Tiburtina – pochodzący z czasów, gdy poprzedniczka Via di san Vito była ważną arterią komunikacyjną. To zapewne ten fragment, który przechodził pod zburzonym bocznym przelotem łuku Galiena. - Interesujący fragment dawnego akweduktu Anio Vetus – jedneggo z najstarszych akweduktów Rzymu (o ile pamiętam – starszy jest tylko Aqua Appia). - Ruiny castellum aquae – hydraulicznej konstrukcji służącej regulacji ciśnienia i rozprowadzaniu wody doprowadzanej akweduktem. - Starożytny mur z łukiem konstrukcyjnym będącym elementem jakiejś budowli, która kiedyś stała wyżej. - Antycznej studni… - Fragment murarki średniowiecznej i renesansowej.


Ruiny serwiańskich murów obronnych z VI wieku p.n.e. Zdjęcie własne

Ruiny kanału akweduktu Annio Vetus. Zdjęcie własne

Ruiny pod kościołem świętych Wita i Modesta w Rzymie. Po lewej fragment kanału akweduktu Annio Vetus. Bliżej środka - ruiny castellum aquae. U dołu - fragment serwiańskich murów obronnych z VI wieku p.n.e. Po prawej fragment antycznej murarki. Zdjęcie własne

Ruiny antycznej budowli pod kościołem świętych Wita i Modesta w Rzymie. Zdjęcie własne

Niewielki fragment bruku dawnej Via Tiburtina biegnącej pod nieistniejącym już bocznym przelotem Łuku Galiena Zdjęcie własne

Rzym często porównuje się do tortu lub lasagne – jego kolejne historyczne warstwy często leżą jedna na drugiej. Lecz gdy będziecie oglądać załączone zdjęcia, pewnie złapiecie się za głowę – bardzo trudno rozeznać się w poszczególnych kamiennych konstrukcjach, z których pozostały tylko fragmenty wzajemnie się przenikające i nakładające. Naprawdę podziwiam pracę archeologów, którzy potrafią na tej podstawie określić nie tylko wygląd danej budowli czy jej przeznaczenie, ale także kolejność powstawania i fazy przebudowy. Gdy spoglądamy na wykopaliska tuż obok Łuku Galiena, uświadamiamy sobie, jak skomplikowane potrafią być warstwy ruin pod całym Rzymem.

28 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comentarios


bottom of page